| Obiecanki, sasanki, spotkania, - ludzie widzą, słuchają i zadecydują. ‘'To tylko czubek lodowy tych spraw, niedociągnięć jakie wynikły w czasie tych 2 lat kadencji burmistrza. Zadajmy sobie wszyscy pytanie, czy na dalsze zadłużanie miasta możemy sobie pozwolić? Kto będzie spłacał wszystkie długi, jakie powstaną w wyniku następnych pożyczek .'' Duże nadzieje Wszyscy pamiętamy ostatnie wybory na burmistrza, jakim wielkim zainteresowaniem się cieszyły wśród mieszkańców miasta. Chyba większość z nas wiązała duże nadzieję z nowym burmistrzem, który bez apelacyjnie wygrał w drugiej turze ze swoim kontrkandydatem. Wiele osób zaufało (w tym ja) osobie, która przedstawiając program wyborczy mający na celu uzdrowić wciągu kilku lat Pionki, napawała dużym optymizmem swoich wyborców. Byliśmy tym tak bardzo pod ekscytowani ‘' W końcu znalazła się odpowiednia osoba, na odpowiednim stanowisku, coś się ruszy. Głosowaliśmy na pana Romualda Zawodnika ..." Pierwsze rozczarowania Niestety dzisiaj, w połowie sprawowanej kadencji z przykrością da się zauważyć, że realizacja programu wyborczego odbiega diametralnie od rzeczywistości nas otaczającej. Z osoby przedstawiającej się ponad przeciętnością, pomysłowością i skutecznością wtopił się w krajobraz nie odbiegający od polskiej rzeczywistości tj.: „Dobry produkt opakowany, dobrze się sprzedaje. Trzeba mówić to, co lud chce usłyszeć. Na utrzymanie poparcia najlepsza jest propaganda. Wszyscy kłamią, dlaczego ja też nie mogę kłamać..." Byłem na pierwszym spotkaniu burmistrza z mieszkańcami za raz po wyborach. Tutaj ze wszystkimi zgodzę się Pan Zawodnik posiada dar krasomówcy. Ładnie, dobiera słowa, składa zdania i mówi pewnym, zdecydowanym głosem. Do tego trzeba dodać jego odwagę publiczną dzielenia się swoimi pomysłami i marzeniami z mieszkańcami. Słuchaliśmy z zapartym tchem , każde słowo wypowiedziane z ust burmistrza. Wydawało się , że to co mówi w niedługim czasie będzie zrealizowane, według wszystkich obietnic. I tym wszystkim niedowiarkom, przeciwnikom ‘'utrze nosa" Jednak te inwestycje, które miały pójść na pierwszy plan oddalały się w czasie. Już wtedy pojawiły się pierwsze nieścisłości co do składanych deklaracji . Dosłownie nic się nie trzymało całości, co nowe spotkanie z ludźmi to inne padały liczby, daty i pomysły. Co raz większe można było zauważyć niedowierzanie, dezaprobatę wśród ludzi słuchających. Groźby wobec portalu Bardzo dużym echem odbiły się w mieście bezprawne żądania burmistrza skierowane do właściciela portalu http://pionki.org/ Mariusza Grotkowskiego. Sprawa dotyczyła podania nazwisk i imion osób piszących pod nickami na forum miasta oraz żądanie pieniędzy od tych osób jako zadośćuczynienie za poniesione straty moralne. Po otrzymaniu pisma całego, wpisy które według zainteresowanego nie zgadzały się z prawdą lub został nimi urażony zostały usunięte. Oczywiście dalsze żądania z punktu prawnego nie mogły być spełnione. Mimo gróźb w kierunku portalu, że cała sprawa będzie miała finał w sądzie rozeszło się po kościach. Śledziłem tą całą sprawę, co niektóre wpisy jakie tam się pojawiały były nieprzyjemne lub przesadzone. Lecz do tej pory nie mogę zrozumieć czym się burmistrz kierował, czemu tą sprawę nie załatwił, tak jak jest to przyjęte w państwie demokratycznym oraz w regulaminie forum. Obecnie młodzi ludzie są otwarci na możliwości jakie niesie z sobą Internet np. prowadzenia dyskusji związanej ze sprawami samorządu lokalnego na forum. Jeździec bez głowy Między czasie powstała firma TUR wypożyczalnia rowerów dla osób pragnących wycieczek po naszych okolicach a przede wszystkim po Puszczy Kozienickiej. Oczywiście projekt ten poparła też Rada Miasta, na gorącą prośbę burmistrza. Z tego co widać, nikt się nie chwali z dochodów jakie firma przynosi dla miasta. Nasuwa się jeden wniosek, że na razie całe to przedsięwzięcie przynosi straty, a tylko daje zatrudnienie jednej osobie. Na stan obecny nie zostało przedstawione sprawozdanie z działalności tej spółki w czasie obrad Rady Miasta. Mój znajomy, młody student jeszcze przed całym tym głosowaniem dotyczącego powstania spółki TUR wysłał, do Pana burmistrza maila. Umieścił w nim wszystkie inne aspekty, jakie powinny być spełnione wraz z powstaniem firmy. Niestety odpowiedzi się nie doczekał , a z rad jego nikt nie z korzystał. Niekończący się remont Jak wiemy rozpoczął się remont budynku dawnego Kasyna, gdzie kiedyś mieściło się kino. Początkowo cała inwestycja była przewidziana na sumę 3mln zł, po długich naradach projekt uzyskał poparcie Rady Miasta. Środki przeznaczone na ten cel były pozyskane z budżetu miasta. Jak się okazało w późniejszym czasie, że jest to nie wystarczająca suma na zakończenie prac i oddania budynku do użytku publicznego. Znowu zwrócono się do Rady Miasta o przyznanie dotacji na sumę 1mln zł, tym razem wniosek ten nie przeszedł. Obecna sytuacja jest patowa, remont jest wstrzymany i niewiadomo, kiedy się zakończy. Część prac w środku jak i na zewnątrz zostało wykonanych, ciekawe czy nadchodząca zima, nie będzie miała negatywnych skutków wewnątrz budynku. Oby się nie okazało, że wykonane prace poszły na marne. Czyżby to koniec zaufania wyborców? Ostatnie spotkanie burmistrza z mieszkańcami w Publicznej Szkole nr 2 im B. Prusa zakończyło się przed czasem. Z powodu składanych deklaracji bez pokrycia na przeprowadzenie budowy kanalizacji na ulicy Kościuszki oraz rozbudowy szkoły nr 2 ludzie zaczęli wychodzić. Trzeba też dodać małą frekwencję, a było to już trzecie spotkanie burmistrza w tym okręgu miasta. Doszło do niego w momencie, kiedy już zapadła decyzja co do przeprowadzenia referendum o odwołanie burmistrza. Mieszkający tutaj ludzie już nie wierzą w żadne składane deklaracje, obietnice. Czują się oszukani oraz pominięci przy rozporządzaniu pieniędzy na inwestycje miejskie. Tylko pamięta się o nich, w chwili gdy wybory są zapasem i trzeba o głosy zabiegać. Jak się potem okazało to było wszystko obliczone na poklask. W głosowaniu uchwały nad przekazaniem dużej sumy pieniędzy na Publiczną Szkołę nr 2 radna Giemza jak i radna Murawska wstrzymały się od głosowania. I tutaj ukazał się szczyt hipokryzji, bezczelności tych osób. Idę na referendum, głosuję 3 razy na tak To tylko czubek lodowy tych spraw, niedociągnięć jakie wynikły w czasie tych 2 lat kadencji burmistrza. W ostatnim okresie dzięki temu portalowi mogliśmy się dowiedzieć o wszystkich innych niepowodzeniach ludzi, którzy rządzą i podejmują decyzję w mieście m.in. o stracie 1mln zł na remonty PSP 5 oraz budynku administracyjnego nazywanego powszechnie w "modrzewiach". Zadajmy sobie wszyscy pytanie, czy na dalsze zadłużanie miasta możemy sobie pozwolić? Kto będzie spłacał wszystkie długi, jakie powstaną w wyniku następnych pożyczek . Pamiętajmy, że jeśli nawet referendum nie przyniesie żadnych zmian, to my zwykli ludzie będziemy spłacać je przez lata w wyniku podniesionych podatków oraz opłat. My tu nadal będziemy mieszkać, a Pan Zawodnik wróci do Krakowa. Nie dziwię się wcale, że tyle jest ataków i zawiści u ludzi, którym jest nie na rękę informowanie mieszkańców po przez ten portal o rzeczywistym stanie miasta i o wydarzeniach, jakie mają miejsce. Idę na referendum głosuję 3 razy na tak: a) czuję się oszukany i nabity w butelkę b) jest to jedyna okazja gdzie mogę wyrazić swoje niezadowolenie c) nie mogę pozwolić na ostateczny upadek miasta spowodowany rosnącym zadłużeniem (B.O.L)
admin, 07-10-2008, odsłon: 579 |